To pasja, prędkość i poświęcenie stanowią o jej wyjątkowości.
piątek, 12 lipca 2013
Powrót do życia i gratulacje dla Valentino Rossiego!

Po prawie 3 miesięcznej przerwie czas wrócić do żywych ludzi. Niestety sesja, praca, sesja praca, a może praca, sesja, praca, sesja. Chociaż chyba jednak bardziej sesja, a może nudny sezon w F1? Spowodowały moją dłuższą przerwę.

źródło: www.interia.pl

Wracając jednak do żywych muszę z wielką stanowczością podkreślić, iż chciałbym, aby obecny sezon się już skończył. Może dlatego, że Vettel znowu dominuje co jest mi nie w smak. Czekam z utęsknieniem na nowe turbodoładowane silniki i to, że wywrócą stawkę do góry nogami. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż Renault ma najbardziej chlubne tradycje w tej materii, a jest w sojuszu z Red Bullem, moje nadzieje mogą spełznąć na niczym. Chyba, że Ferrari lub Honda za 2 lata zaskoczą konkurencję. Nie mogę się też doczekać na powrót Japończyków do F1 i ponowny mariaż McLarena z Hondą. Wspomnienia z Senną odżywają.

Rozczarowywuje mnie to co obecnie dzieje się na torze. Chociaż muszę stwierdzić, iż nielubiany przeze mnie Hamilton pokazuje klasę w Mercedesie, a Rosberg u jego boku szaleje na torze. Boli jednak głupia postawa Sebastiana i jego konflikt z Markiem, który zakończył się w możliwie najgorszy sposób.

źródło: www.interia.pl

Niestety Ferrari również mnie nie zachwyca. Alonso ma problemy w kwalifikacjach i nadrabia to w wyścigu. Massa po drobnych sukcesach na początku sezonu, obecnie prezentuje równy, średni poziom. Zawsze lepsze to niż problemy z awansem do Q2. Widać, iż ich auto nie jest najlepsze. O McLarenie nie będę wspomniał, ponieważ szkoda słów. Osobiście liczyłem mimo wszystko bardziej na Pereza. Miał być genialny dzieckiem. Jeżeliby porównać go do Lewisa, nawet uwzględniając słabość bolidu, to daleko mu do jego poziomu.

Ciekawie prezentuje się Lotusa, a w zasadzie Raikkonen, ponieważ jest on jednoosobowym zespołem. Grosjean w Niemczech zaliczył dopiero swoje drugie podium w sezonie i poza n-tymi kolizjami nie potrafi pokazać nić ciekawego. Najprawdopodobniej dotrwa jednak w zespole do końca sezonu, jako że jego menedżerem jest Eric Boullier. Po sezonie czeka ich z pewnością zmiana jednego, a może nawet dwóch kierowców, jeśli Kimi przejdzie do Red Bulla.

Zostawiając na boku nudnawą F1, jej całkowitym przeciwieństwem jest MotoGP. Sezon co prawda zaczął się od lekkiej dominacji Lorenzo oraz obu kierowców Repsola. Szczególne brawa należą się superdebiutantowi Marco Marquezowi. Dzięki jego postawie i zagrożeniu jakie stwarza, Pedrosa przebudził się i zaciekle walczy o tytuł.

Niestety przegapiłem Grand Prix Holandii na torze w Assen, a działy się tam niezwykle ciekawe rzeczy. Jorge po wywrotce uszkodził nadgarstek i chociaż wystartował i dojechał do mety w niedzielnym wyścigu, ciekawe jak na resztę trudnego sezonu będzie rzutowała jego kontuzja. Przede wszystkim jednak wielkie brawa za upór i wytrwałość należą się Valentino Rossiemu. Włoch wygrywając nie tylko odniósł swoje 80-te zwycięstwo w MotoGP, ale przede wszystkim pokonał zawodników młodszych od niego o pokolenie! Coś takiego nie udało się Schumacherowi. Mam nadzieję, iż zmotywowany tym Vale podtrzyma dobrą passę i będzie kończył wyścigi na podium,  a nie tuż za nim.

O autorze
F1 Racing
Renault F1 lotus racing shop
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Użyto Bloxie