To pasja, prędkość i poświęcenie stanowią o jej wyjątkowości.
środa, 29 czerwca 2011
...i po

Bezapelacyjne zwycięstwo Sebastiana Vettela, szóste już w tym sezonie, spowodowało, iż praktycznie wszyscy kierowcy uznali walkę o mistrzowski tytuł za rozstrzygniętą w tym roku.

Nawet Lewis Hamilton przyznał po wyścigu, iż się poddaje. Co prawda dwa dni późnej przeprosił swoich fanów i zapowiedział walkę do samego końca sezonu, jednak realnie patrząc jego szanse są nikłe i było to zachowanie typowo ,,pod publikę. Vettel ma 77pkt. przewagi nad Buttonem i Webberem oraz 89pkt. nad Hamiltonem. Alonso, który ostatnio regularnie zaczął bywać na podium, poza wpadką w Kanadzie, zdobył 99pkt. mniej niż Sebastian! A nie mamy jeszcze połowy sezonu.

Ciekawe informacje pojawiły się ostatnio, a propo przyszłości Marka Webber. Najpierw był łączony z przejściem do Ferrari, na miejsce Massy. Potem pojawiła się informacja, iż mógłby przejść do zespołu Renault. Wydaje się jednak, iż wszystko to są zwyczajne plotki. Red Bullowi zależy na posiadaniu dwóch dobrych kierowców i równoczesnym zdobywaniu obu mistrzowskich tytułów. Jednocześnie przy niepodważalnej pozycji Vettela przyjście kogokolwiek innego do drugiego bolidu w teamie wydaje się mało prawdopodobne jeśli chodzi o ścisłą czołówkę. Z pewnością na coś takiego na razie nie zdecydowałby się Lewis Hamilton.

zdjęcie: www.interia.pl

Jednocześnie w przekonaniu dr Helmuta Marko zawodzą młodzi kierowcy z ,,przechowalni Red Bulla", czyli Toro Rosso. Ani Buemi, ani Alguersuari nie zasłużył na fotel drugiego kierowcy w RBR. Żaden z nich nie pokazał na razie nic co można by chociaż trochę porównać ze zwycięstwem Vettela na zalanej przez deszcz Monzie w 2008 roku. Na przyszłą gwiazdę typowany jest Daniel Ricciardo jednak potrzebuje chociaż jednego pełnego sezonu w Toro Rosso, aby pokazać w pełni swoje możliwości. Zmiany we włoskim zespole nastąpią z pewnością wraz z końcem tego sezonu.

Podsumowując Grand Prix Europy, aktualnego mistrza świata przed zdobyciem kolejnego tytułu mogą powstrzymać jedynie popełnione błędy oraz ewentualne problemy z oponami. To pierwsze zdarza się Sebastianowi bardzo rzadko, to drugie bardziej zależy od jego zespołu, który również rzadko kiedy zalicza wpadki. To na ile wyścigów przed końcem tego sezonu zdobędzie tytuł zależy od tego jak jego rywale będą się dzielić pozostałymi miejscami na podium.

poniedziałek, 27 czerwca 2011
tabela kierowcy

Klasyfikacja kierowców po 8 z 19 eliminacji


1 Sebastian Vettel
  RBR-Renault 186
2 Jenson Button
  McLaren-Mercedes
109
3 Mark Webber
  RBR-Renault 109
4 Lewis Hamilton
  McLaren-Mercedes 97
5 Fernando Alonso
  Ferrari
87
6 Felipe Massa
  Ferrari
42
7 Nico Rosberg
  Mercedes GP
32
8 Witalij Pietrow
  Renault
31
9 Nick Heidfeld
  Renault
30
10 Michael Schumacher
  Mercedes GP
26
11 Kamui Kobayashi
  Sauber-Ferrari
25
12 Adrian Sutil
  Force India-Mercedes 10
13
Jaime Alguersuari
  STR Ferrari
8
14 Sebastien Buemi
  STR-Ferrari
8
15 Rubens Barrichello
  Williams-Cosworth
4
16 Sergio Perez
  Sauber-Ferrari
2
17 Paul di Resta
  Force India-Mercedes
2
18 Pedro de la Rosa
  Sauber-Ferrari
0
19 Jarno Trulli
  Lotus-Renault 0
20 Vitantonio Liuzzi
  HRT-Cosworth 0
21 Jerome d'Ambrosio
  Virgin-Cosworth 0
22 Heikki Kovalainen
  Lotus-Renault
0
23 Timo Glock
  Virgin-Cosworth 0
24 Pastor Maldonado
  Williams-Cosworth 0
25 Narain Karthikeyan   HRT-Cosworth 0

tabela zespoły

Klasyfikacja zespołów po 8 z 19 eliminacji


1 RBR-Renault 295
2 McLaren-Mercedes 206
3 Ferrari
129
4 Renault
61
5 Mercedes 58
6 Sauber-Ferrar
27
7 STR-Ferrari
16
8 Force India-Mercedes
12
9 Williams-Cosworth
4
10 Lotus-Renault
0
11 HRT-Cosworth
0
12 Virgin-Cosworth 0

niedziela, 26 czerwca 2011
GP Europy wyścig

Jak zazwyczaj w tym sezonie Sebastian Vettel był poza zasięgiem rywali. Hiszpańską publiczność cieszy za to drugie miejsce i bardzo dobra jazda Fernando Alonso oraz Jaime Alguersuariego. McLareny i Renault spisały się gorzej.

1 S.  Vettel  (GER) 1:39:36.169 57
2 F.  Alonso  (ESP) + 10.891 57
3 M.  Webber  (AUS) + 27.255 57
4 L.  Hamilton  (ENG) + 46.190 57
5 F.  Massa  (BRA) + 51.705 57
6 J.  Button  (ENG) + 1:00.065 57
7 N.  Rosberg  (GER) + 1:38.090 57
8 J.  Alguersuari  (ESP) na 1. okrążeniu 56
9 A.  Sutil  (GER) na 1. okrążeniu 56
10 N.  Heidfeld  (GER) na 1. okrążeniu 56
11 S.  Perez  (MEX) na 1. okrążeniu 56
12 R.  Barrichello  (BRA) na 1. okrążeniu 56
13 S.  Buemi  (SUI) na 1. okrążeniu 56
14 P.  Di Resta  (SCO) na 1. okrążeniu 56
15 V.  Petrov  (RUS) na 1. okrążeniu 56
16 K.  Kobayashi  (JPN) na 1. okrążeniu 56
17 M.  Schumacher  (GER) na 1. okrążeniu 56
18 P.  Maldonado  (VEN) na 1. okrążeniu 56
19 H.  Kovalainen  (FIN) *at 2 laps 55
20 J.  Trulli  (ITA) *at 2 laps 55
21 T.  Glock  (GER) *at 2 laps 55
22 J.  d'Ambrosio  (BEL) *at 2 laps 55
23 V.  Liuzzi  (ITA) *at 3 laps 54
24 N.  Karthikeyan  (IND) *at 3 laps 54

zdjęcie: www.interia.pl

sobota, 25 czerwca 2011
GP Europy kwalifikacje i ostatni trening

Dominacja Red Bull Racing trwa, tak tylko można określić dzisiejszej kwalifikacje. Fernando Alonso walczył do ostatniego okrążenia, jednak nie udało mu się pokonać kierowców austriackiego zespołu. Do tego Vettel pobił rekord toru w Walencji.

kwalifikacje:

1 S.  Vettel  (GER) 1:36.975 15
2 M.  Webber  (AUS) +00.188 19
3 L.  Hamilton  (ENG) +00.405 13
4 F.  Alonso  (ESP) +00.479 20
5 F.  Massa  (BRA) +00.560 20
6 J.  Button  (ENG) +00.670 14
7 N.  Rosberg  (GER) +01.256 15
8 M.  Schumacher  (GER) +01.265 18
9 N.  Heidfeld  (GER)   17
10 A.  Sutil  (GER)   14
11 V.  Petrov  (RUS) +02.093 14
12 P.  Di Resta  (SCO) +02.447 16
13 R.  Barrichello  (BRA) +02.514 19
14 K.  Kobayashi  (JPN) +02.550 17
15 P.  Maldonado  (VEN) +02.670 10
16 S.  Perez  (MEX) +02.682 13
17 S.  Buemi  (SUI) +02.736 8
18 J.  Alguersuari  (ESP) +03.257 5
19 H.  Kovalainen  (FIN) +04.689 10
20 J.  Trulli  (ITA) +05.259 9
21 T.  Glock  (GER) +05.578 9
22 V.  Liuzzi  (ITA) +06.609 10
23 J.  d'Ambrosio  (BEL) +06.760 6
24 N.  Karthikeyan  (IND) +07.388 9

zdjęcie: www.interia.pl


Na czele Vettel przed Alonso i Massą. Ferrari zbliża się do Red Bulli, ale dogonić ich na razie nie jest w stanie.

III trening:

1 S.  Vettel  (GER) 1:37.258 15
2 F.  Alonso  (ESP) +00.420 16
3 F.  Massa  (BRA) +00.582 17
4 M.  Webber  (AUS) +00.810 13
5 J.  Button  (ENG) +01.068 13
6 N.  Rosberg  (GER) +01.322 15
7 L.  Hamilton  (ENG) +01.483 13
8 M.  Schumacher  (GER) +01.541 14
9 V.  Petrov  (RUS) +01.564 17
10 N.  Heidfeld  (GER) +01.855 15
11 A.  Sutil  (GER) +02.153 19
12 S.  Perez  (MEX) +02.520 18
13 P.  Di Resta  (SCO) +02.565 18
14 K.  Kobayashi  (JPN) +02.590 18
15 S.  Buemi  (SUI) +02.630 17
16 R.  Barrichello  (BRA) +02.729 18
17 P.  Maldonado  (VEN) +02.746 16
18 J.  Alguersuari  (ESP) +02.981 20
19 H.  Kovalainen  (FIN) +04.009 15
20 J.  Trulli  (ITA) +04.432 18
21 T.  Glock  (GER) +05.299 18
22 V.  Liuzzi  (ITA) +05.985 17
23 J.  d'Ambrosio  (BEL) +06.051 18
24 N.  Karthikeyan  (IND) +07.372 19
piątek, 24 czerwca 2011
GP Europy piątkowe treningi

Bardzo dobrze zaprezentowali się obaj kierowcy zespołu Renault podczas pierwszego wolnego przejazdu w Walencji. Dość niespodziewanie daleko uplasował się Sebastian Vettel.

I trening:

1 M.  Webber  (AUS) 1:40.403 22
2 V.  Petrov  (RUS) +00.824 20
3 F.  Alonso  (ESP) +00.836 22
4 L.  Hamilton  (ENG) +01.107 23
5 N.  Heidfeld  (GER) +01.177 24
6 F.  Massa  (BRA) +01.355 23
7 J.  Button  (ENG) +01.523 14
8 A.  Sutil  (GER) +01.552 20
9 N.  Rosberg  (GER) +01.640 22
10 J.  Alguersuari  (ESP) +01.813 29
11 M.  Schumacher  (GER) +01.867 26
12 D.  Ricciardo  (AUS) +02.009 27
13 R.  Barrichello  (BRA) +02.301 23
14 S.  Perez  (MEX) +02.335 20
15 P.  Maldonado  (VEN) +02.438 28
16 S.  Vettel  (GER) +02.538 21
17 K.  Kobayashi  (JPN) +02.798 18
18 N.  Hülkenberg  (GER) +03.366 7
19 H.  Kovalainen  (FIN) +03.733 17
20 J.  d'Ambrosio  (BEL) +04.623 17
21 T.  Glock  (GER) +04.818 19
22 V.  Liuzzi  (ITA) +05.091 24
23 N.  Karthikeyan  (IND) +06.523 27
24 K.  Chandhok  (IND)   2

źródło: www.eurosport.pl

zdjęcie: www.interia.pl


Najlepszy czas podczas drugiego treningu uzyskał Fernando Alonso. Dobrze pojechał też Michael Schumacher, który miał czwarty rezultat.

II trening:

1 F.  Alonso  (ESP) 1:37.968 35
2 L.  Hamilton  (ENG) +00.227 26
3 S.  Vettel  (GER) +00.297 31
4 M.  Schumacher  (GER) +00.347 30
5 F.  Massa  (BRA) +00.475 32
6 J.  Button  (ENG) +00.515 30
7 M.  Webber  (AUS) +00.563 26
8 N.  Rosberg  (GER) +01.013 33
9 N.  Heidfeld  (GER) +01.072 35
10 V.  Petrov  (RUS) +01.618 27
11 A.  Sutil  (GER) +01.658 31
12 R.  Barrichello  (BRA) +02.052 34
13 P.  Maldonado  (VEN) +02.333 34
14 P.  Di Resta  (SCO) +02.395 7
15 S.  Buemi  (SUI) +02.486 32
16 S.  Perez  (MEX) +02.563 37
17 K.  Kobayashi  (JPN) +04.115 34
18 H.  Kovalainen  (FIN) +04.188 39
19 J.  Trulli  (ITA) +04.271 25
20 T.  Glock  (GER) +04.305 21
21 J.  d'Ambrosio  (BEL) +04.841 36
22 V.  Liuzzi  (ITA) +06.492 29
23 N.  Karthikeyan  (IND) +08.938 16
24 J.  Alguersuari  (ESP)    

źródło: www.eurosport.pl

czwartek, 23 czerwca 2011
nowe silniki dopiero od 2014

Na spotkaniu Komisji F1 zorganizowanym przez Berni Ecclestonea spotkali się producenci, zespoły oraz przedstawiciele F1.

Podjęto decyzję, iż nowe silniki będą używane dopiero od 2014 roku, a nie 2013 jak zatwierdziła to wcześniej Światowa Rada Sportów Motorowych. Jednocześnie jednostki o pojemności 1.6litra oraz turbodoładowane będą silnikami w układzie V z sześcioma cylindrami, a nie jak ustalono wcześniej, rzędowymi, czterocylindrowymi.

Ustalono też, iż system KERS będzie nadal używany, aby uspokoić środowiska związane z ekologią.

Decyzje te musi jeszcze zatwierdzić Światowa Rada Sportów Motorowych. Jej posiedzenie zwołano na najbliższy poniedziałek, po Grand Prix Europy.

źródło: www.interia.pl


przed...

Po wizycie na kontynencie północnoamerykańskim czas na powrót do Europy, a konkretnie do Hiszpanii, która z racji ogromnego zainteresowania kibiców w tym kraju Formułą 1, po sukcesach Fernando Alonso, gości dwa wyścigi w jednym sezonie.

Tegoroczne Grand Prix Walencji może być przede wszystkim ciekawe z uwagi na to, iż w ostatnim wyścigu hegemonia Vettela w tym roku została po raz drugi przełamana i to przez ten sam zespół. Nie mniej wszelkie spekulacje dotyczące możliwości zdobycia pole position przez inny zespół niż Red Bull, a nawet przez innego kierowcę niż Sebastian wydają się mało realne. W Hiszpanii nie spadnie niespodziewanie deszcz, tutaj pogoda jest zdecydowanie dużo bardziej przewidywalna. Do tego austriacki zespół na pewno wyciągnął wnioski z porażki swojego kierowcy, która była w dużej mierze spowodowana była problemami z oponami pod koniec wyścigu. Co ciekawe z identycznych powodów Hamilton wygrał z Vettelem w tym roku w Chinach, również dzięki mniej zużytym oponom.

zdjęcie: www.interia.pl

Osobiście najbardziej ciekawi mnie jak ułoży się współpraca w McLarenie po incydencie Buttona z Hamiltonem podczas Grand Prix Kanady. Czy będzie to koniec dobrych relacji i wzajemnego szacunku? Zgadzam się natomiast z trzykrotnym mistrzem świata Niki Laudą, który mówi, iż jeśli Lewis będzie jeździł tak jak do tej pory to komuś może stać się krzywda. Wyprzedzenia na granicy to jedno, ale totalna nieodpowiedzialność to coś zupełnie innego. Mieliśmy tego przykłady i w Monako, i w Montrealu. Czy Hamilton przestanie wyprzedzać za wszelką cenę? Niestety wątpię.

Na koniec warto zastanowić się czy bardzo dobry wynik Michaela Schumachera w Kanadzie przełoży się również na wyścig w Hiszpanii. Były siedmiokrotny mistrz świata nie miał ostatnio najlepszych startów, może zdobyte czwarte miejsce pomoże mu chociaż w powrocie do regularnego zdobywania punktów.

DOKŁADNE INFORMACJE O WYŚCIGU ZNAJDZIECIE KLIKAJĄC W GRAND PRIX EUROPY

środa, 22 czerwca 2011
Verva Street Racing 2011

W ostatni weekend na warszawskich ulicach odbyła się druga edycja imprezy Verva Street Racing. Podobnie jak w zeszły roku można było zobaczyć wiele pięknych i niezwykle szybkich samochodów.

Całkowita lista zaprezentowanych aut, które ścigały się wokół Placu Teatralnego w samym sercu miasta jest bardzo długa. Tak samo jak lista kierowców, którzy w tym roku gościli w Warszawie z okazji tej imprezy.

Z ciekawszych aut mogliśmy zobaczyć przede wszystkim legendarne bolidy zespołu Lotus. W tym takie arcydzieła brytyjskiego myśli inżynierskiej i genialnego Colina Chapmana jak model Typ 25, którym Jim Clark zdobył tytuł mistrza świata w 1963, pierwszy w historii zespołu, czy Typ 72, którym Emerson Fittipadli zdobył dwa tytuły w latach 1972-73. Bolid brazylijskiego dwukrotnego mistrza świata napędzał legendarny silnik Cosworth DFV, który odniósł ponad 150 zwycięstw w Grand Prix Formuły 1. Mogliśmy też zobaczyć jeden z ostatni bolidów Lotusa w F1, Typ 102 z 1990 roku, cały pomalowany na żółto w barwach sponsora, firmy Camel.

Poza autami Formuły 1 na imprezie obecne były dość licznie reprezentowane auta takich marek jak Porsche, BMW czy obchodzący 125-lecie Mercedes. Nie zabrakło też bolidów Formuły 3, luksusowych sportowych aut, samochodów DTM, aut Le Mans, NASCAR, amerykańskich muscle carów, rajdówek czy samochodów z Dakaru.

Miłym akcentem był Safety Car w postaci srebrnego Mercedesa SLS, takiego samego jaki towarzyszy weekendom Grand Prix Formuły 1.

Jeśli chodzi o kierowców to poza Orlen Teamem w pełnym składzie, czyli Krzysztof Hołowczyc wraz z motocyklistami Jackiem Czachorem, Kubą Przygońskim i Markiem Dąbrowskim, obecni byli też kierowcy Verva Racing, Kuba Giermaziak i Stefan Rosina. Z zagranicznych gości nie można zapomnieć o Marku Comie, Cyrilu Despres, Stefanie Peterhanselu czy Jorgu Mullerze. Rodzimych rajdowców reprezentowali m.in. bracia Bębenkowie oraz Tomasz Kuchar, który jeździł autem NASCAR po torze i efektownie paląc gumy przebił obie tylne opony.

Najbardziej oczekiwany gościem, od którego powinienem był zacząć ten artykuł był Ben Collins. Brytyjski kierowca wyścigowy, który przez 8 lat wcielał się w postać Stiga testującego samochodu w programie Top Gear. Kierowca podpisywał swoją autobiografię podczas imprezy.

A na koniec wielkie podziękowania dla Bartka Kowalskiego za udostępnienie zdjęć!:)

ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA ZDJĘĆ:)

(kliknij w obrazek, aby powiększyć)

sobota, 18 czerwca 2011
...i po

Dawno nie oglądaliśmy tak emocjonującego i nieprzewidywalnego wyścigu w Formule 1. Bez wątpienia przeszedł on do historii.

Wszystko za sprawą ulewy, która na  bardzo długo przerwała tegoroczne Grand Prix Kanady. Chociaż spodziewano się, iż mogą wystąpić opady deszczu to nikt nie przypuszczał, iż sprawią one, że tor zamieni się w rwący potok. Zmiany atmosferyczne zawsze sprzyjają niespodziankom na torze. Jednak wygrana Jensona Buttona nie byłaby możliwa, gdyby nie jego ogromna determinacja. Zaliczył przecież w tym wyścigu dwie kolizje. Najpierw z Hamiltonem, a następnie z Alonso. W obu przypadkach rywale odpadali z wyścigu. Dostał też karę przejazdu przez boksy. Wszystko to jednak nie odebrało mu woli walki, a do tego w decydujących momentach okazał się lepszy od rywali, wyprzedzając Webber, Schumachera, na końcu samego Vettela.

zdjęcie: www.interia.pl

Ciężko powiedzieć, czy zwycięski manewr Anglika na ostatnim okrążeniu to wynik zużycia opon w bolidzie Sebastiana, czy może faktu, iż młody Niemiec nie poradził sobie z presją, a może kombinacja obu tych czynników połączona z fantastyczną jazdą kierowcy McLarena.

Wielkie słowa uznania należą się też Markowi Webberowi, który po kolizji w pierwszym zakręcie z Hamiltonem spadł na dalekie pozycje, a ostatecznie zajął trzecie miejsce. Do najlepszych lat nawiązał też Michael Schumacher, zapewne byłby na podium gdyby jego Mercedes był trochę szybszy. Niestety musiał uznać wyższość obu Red Bulli oraz genialnie jadącego Buttona. Nie mniej czwarte miejsce oraz wyprzedzenie w klasyfikacji generalnej Rosberga napawają drobnym optymizmem.

Chociaż przerwa spowodowana ulewą trwała prawie 2 godziny, to chcę powiedzieć jedno. Życzę sobie więcej tak emocjonujących wyścigów!

 
1 , 2 , 3
O autorze
F1 Racing
Renault F1 lotus racing shop
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Użyto Bloxie