To pasja, prędkość i poświęcenie stanowią o jej wyjątkowości.
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Abramowicz w Formule 1!

Partnerstwo, o którym spekulowano od jakiegoś czasu stało się faktem. Roman Abramowicz został sponsorem zespołu Saubera.

foto: www.eurosport.pl

Wszystko to dzieje się w kontekście planowanego na 2014 rok Grand Prix Rosji. Już podczas wyścigów w Chinach oraz Bahrajnie na bolidach teamu z Hinwill pojawił się napisy ,,Out of the Blue" oraz ,,True Blue" nawiązujące do zespołu Chelsea, czyli ,,The Blues", którego właścicielem jest Abramowicz.

W tym sezonie angielski zespół świętuje 20lat swojej obecności w Premier Leauge, a Sauber tyle samo w Formule 1. Współpraca ma m.in. polegać na wymianie know-how w sprawach dotyczących prowadzenia przedsięwzięcia sportowego. Chelsea umieści logo szwajcarskiego zespołu na banerach na stadionie, a od Grand Prix Hiszpanii logo Chelsea pojawi się na autach F1.

Tym samym ucięto spekulacje w kwestii przejęcia części szwajcarskiego zespołu przez rosyjskiego miliardera. Może w przypadku owocnej współpracy i odejścia Pereza do Ferrari, za rok w bolidzie z Hinwill zobaczymy Witalija Pietrowa?

czwartek, 26 kwietnia 2012
Francuz na podium po raz pierwszy od 14 lat!

Kiedy kończył się niedzielny wyścig w Bahrajnie zastanawiałem się kiedy ostatni raz francuski kierowca stał na podium.

źródło: www.formula1onlive.com

Pierwsze co mi przyszło na myśl to wygrana Oliviera Panisa w 1996 roku w Monako, ale to było ostatnie zwycięstwo Francuza we francuskim aucie, Ligierze, na rodzimej ziemi, a nie miejsce na podium w ogóle.

Po dokładniejszym przyjrzeniu się startom kierowców z tego kraju wychodzi, iż nie pomyliłem się wiele. Ostatni raz na podium gościli w 1998 roku podczas Grand Prix Belgii, za sprawę 3 miejsca wywalczonego przez Jeana Alesiego w Sauberze. W tamtym pamiętnym wyścigu team Jordana odniósł swoje jedyne podwójne zwycięstwo, dzięki Hillowi i Ralfowi Schumacherowi. Z kolei Michael miał słynną kolizję z Coulthardem, po której chciał go pobić. Jak sam często mówi, nigdy nie był bardziej wściekły niż w tamtą niedzielę.

Od tego wydarzenia minęło prawie 14 lat. Przez ten czas w F1 startował bez sukcesów m.in. Sebastien Bourdais, 4 krotny mistrz serii Champ Car. Czy Romain Grosjean podąży drogą jedynego francuskiego mistrz świata, Alaina Prosta, przekonamy się wkrótce.

 

źródło: www.yallaf1.com

poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Grand Prix Bahrajnu - wyśćig

Po prostu fantastyczny Kimi Raikkonen!

źródło: www.interia.pl

Wiem, że to brzmi trochę obrazoburczo ale wygrana Red Bulla, a raczej wygrana Vettela była kwestią czasu. Mistrzowskiej formy nie gubi się tak łatwo, nawet kiedy się chce. Zwłaszcza, że obecny sezon jest bardzo nieprzewidywalny, a młody Niemiec wciąż ma jeden z najlepszych bolidów w stawce, chociaż już nie najlepszy.

Prawdziwą kwintesencję F1 pokazał dzisiaj ,,Iceman" oraz zespół Lotusa, do których dołączył Grosjean, wreszcie przekładając dobry rezultat z kwalifikacji, na odpowiedni wynik w wyścigu. Nie ukrywam, iż zachwyciła mnie dzisiaj jazda fińskiego kierowcy, który dysponując dużo gorszym autem przez cały czas po prostu cisnął Vettela. A przecież przebijał się z 11 miejsca dopiero, które podobno było planowane, dzięki czemu miał jeden komplet miękkich opon więcej niż rywale. Nie mniej jego walka na torze przypomniała tą z najlepszych lat startów w McLarenie oraz Ferrari. Po prostu coś niezwykłego. Nie sądziłem, że komuś spoza trójki Alonso, Hamilton, Button uda się wywierać w wyścigu taką presję na Sebastiana. Tak samo jak nie sądziłem, iż Kimi tak szybko osiągnie sukces w słabym Lotusie. Raczej przypuszczałem, że niestety pogodzi los powracającego Schumachera. Dzisiejszym startem, zresztą widać to już było w Chinach, ale zawiodła zła, zespołowa strategia, pokazał, iż faktycznie brakowało mu rywalizacji na torze i towarzyszącej temu adrenaliny.

źródło: www.interia.pl

Słowa uznania należą się również zespołowi Lotusa, którego strategia miękkich, średnich i na końcu miękkich opon okazał się bardzo udana dla Raikkonena. Do tego sprawnie dokonywali pit stopów. Jedyne nad czym można by gdybać, to to co by się stało gdyby Kimi pozostał 1-2 kółka dłużej przed ostatnią zmianą opon i czy udałoby mu się wypracować jakąś minimalną przewagę nad Vettelm czy może straciłbym świetne 2 miejsce.

Chciałbym jeszcze podkreślić jedną rzecz. Pierwsze co powiedział ,,Iceman" przez radio po zakończeniu wyścigu, to przeprosiny za to, że miał tylko jedną okazję aby wyprzedzić Vettela i jej nie wykorzystał tego. To cechuje prawdziwych mistrzów, wieczny głód i chęć wygrywania. Jego 2 miejsce w słabym na tle czołówki Lotusie to wyniki rewelacyjny, jednak jego satysfakcjonuje tylko 1 miejsce. Coś takiego ma też Robert Kubicy, który zawsze się cieszył ze zdobytego podium, ale podkreślał, że w pełni szczęśliwy byłby tylko wtedy gdyby wygrał.

Na sam koniec warto zwrócić uwagę na Felipe Massę. Wygląda jakby przyparty przez wszystkich do muru Brazylijczyk w końcu odzyskał odrobinę dawnej sprawności. Nie odstawał za bardzo od Alonso, do tego stoczył ciekawą walkę z Hamiltonem i kilkakrotnie wyprzedzał rywali ze środka stawki, którzy w ostatnim czasie go objeżdżali. Nie bardzo za to wiadomo co stało się z Nico Rosbergiem, jego incydent najpierw z Lewisem, a potem Fernando, którego wypchnął z toru świadczą o dużym poziomie frustracji albo...głupoty po prostu.

niedziela, 22 kwietnia 2012
Grand Prix Bahrajnu - kwalifiakcje

Chociaż kwalifikacje nie były zbyt porywające moim zdaniem, warto wspomnieć o kilku kwestiach.

źródło: www.interia.pl

Zacznę trochę złośliwie od  cytatu z ,,naszych komentatorów" a propo złej strategi Lotusa podczas GP Chin jeśli chodzi o Kimiego Raikkonena. ,,Robili to (wymianę opon) na 10 i 28, a ponieważ wyścig ma 56 okrążeń to musiał pokonać 56 okrążeń na jednym komplecie opon...". Bezsprzecznie jest w tej wypowiedzi jakaś logika. Chociaż domyślam się, iż osoba mówiąca to miała na myśli, że ,,Iceman" musiał pokonać połowę dystansu na jednych gumach.

Jeśli chodzi zaś o dzisiejsze, a raczej wczorajsze, ponieważ jest już po północy kiedy to piszę, kwalifikacje to widać wyraźnie, iż wszystko co się dzieje w okół Felipe Massy mu nie służy. Ciężko założyć, że kierowca który potrafił wygrywać wyścigi i zdobywać pole position nagle zapomniał jak to się robi. Nawet jeżeli jego partnerem wyścigowym jest jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy kierowca w stawce, strasznie szybki i odporny psychicznie Alonso. Bolid Ferrari nie błyszczy w tym roku i przyzwoite wyniki Hiszpana to wypadkowa jego umiejętności oraz po prostu szczęścia, co nie zmienia to jednak faktu, iż wejściu do Q3 przy wysiłku wkładanym przez Massę podczas kwalifikacji nie powinno być czymś nieosiągalnym. A tak niestety jest i ciężko znaleźć racjonalną przyczynę tego stanu rzeczy.

źródło: www.interia.pl

Miło zobaczyć Vettela na pierwszym polu startowym. Ciekaw jestem jak początkowe niepowodzenia w sezonie podziałają na zespół oraz niego samego w dalszej części sezonu. Czy przełamanie ich wzmocni młodego Niemca oraz jego team, czy raczej będziemy obserwować przejście do historii ery dominacji Red Bulla? Mark wydaj się tym wszystkim nie zrażony i dalej jeździ na swoim, równym, chociaż może nie mistrzowskim poziomie.

Ciekawostką jest dla mnie zespół Mercedesa, któremu nie ukrywam kibicuję, iż życzę jak najlepiej, szczególnie Schumacherowi. Wygląda jednak, iż zaczynają oni trochę podążać drogą BMW Saubera z sezonu 2008, który po zrealizowaniu celów obniżył loty. Oczywiście nie można wnioskować tego po jednych kwalifikacjach, nie mniej awaria bolidu Michaela i jego odpadnięcie już w Q1 wydają się dość dziwne.

niedziela, 15 kwietnia 2012
Grand Prix Chin - wyścig

Wygrana Rosberga - szok i niedowierzanie!

źródło: www.interia.pl

Radość Nico smutek Michaela. Najważniejsze, że po raz pierwszy od 1954 roku i Grand Prix Włoch kiedy Juan Manuel Fangio zdobył P1 oraz wygrał wyścig, zespół Mercedesa powtórzył ten sukces. Wierzyłem, że pierwszą wygraną da im Schumacher. Nie ukrywam, że nie byłem do tej pory wielkim fanem Rosberga. Jednak jego wygrana to wykonanie połowy planu Mercedesa na ten roku. Druga część planu to 8 tytuł mistrzowski dla Michaela i jest to zadanie zdecydowanie trudniejsze.

Dzisiejsza victoria Nico jest o tyle zaskakująca, że nie sądziłem, iż uda mu się to osiągnąć w ogóle w F1. Zwłaszcza, że nie błyszczał do tej pory. Co prawda jest synem mistrza świata, jednak chociaż jest w F1 od 2006 roku to wydawało się iż zatrzymał się na pewnym etapie rozwoju. Ciekawostką jest to, iż Keke, jego ojciec, najbardziej znany jest z faktu bycia jedynym kierowcą, który zdobył mistrzowski tytuł odnosząc tylko 1 zwycięstwo w sezonie! Niezbyt imponujący rekord, chociaż łącznie odniósł 6 wygranych i startował dla takich zespołów jak Williams czy McLaren.

źródło: www.interia.pl

Wielka szkoda Schumachera, przypomina to trochę tragiczny sezon 1994 w wykonaniu Senny, który zdobywał P1, a potem nie mógł ukończyć wyścigów. Najistotniejszy jest fakt, iż w trzech wyścigach sezonu wygrało, też różnych kierowców. Rodzi to nadzieje na ciekawy sezon. Przy problemach Red Bulla, a szczególnie Vettela, kiedy to ostatni raz przegrywał z Webberem? Pewniakami do tytułu wydają się obaj kierowcy McLarena. Osobiście bardziej stawiałbym na Buttona, który imponuje równym tempem i opanowaniem. Szansą Hamiltona są nieprzeciętne umiejętności oraz szalone szarże, ale gubi go ,,ułańska fantazja".

Warto pochwalić również Bruno Sennę, który już drugi raz z rzędu punktował w F1, jak również Pastora. Dzięki ich dobrej postawie Williams zdobył kolejne cenne punkty.

Jeszcze tylko wizyta w Bahrajnie i czas na europejskie wyścigi. Na sam koniec warto powiedzieć jasno, iż dobrze, że Kimi wrócił do F1. Jego walka z Lewisem w alei serwisowej była ciekawa. Można tylko żałować, że nie ma Roberta na torze, nawet w bolidzie Lotusa mógłby ugrać sporo. Wygrana Rosberga daje nadzieję, iż gdyby Kubica dalej startował mógłby odnieść kolejne zwycięstwa.

sobota, 14 kwietnia 2012
Grand Prix Chin - kwalifikacje

Pierwsze historyczne pole position dla Nico Rosberga! Jednocześnie pierwsze od 1954 roku P1 wywalczone przez kierowcę Mercedesa! Ostatni raz dokonał tego Juan Manuel Fangio podczas Grand Prix Włoch.


źródło: www.interia.pl

1. linia

Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 1.35,121
Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 1.35,691

2. linia

Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari) 1.35,784
Kimi Raikkonen (Finlandia/Lotus-Renault) 1.35,898

3. linia

Jenson Button (W.Brytania/McLaren Mercedes) 1.36,191
Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 1.36,290

4. linia

Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren Mercedes) 1.35,626
Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari) 1.36,524

5. linia

Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 1.36,622
Romain Grosjean (Francja/Lotus-Renault) brak czasu

6. linia

Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1.36,031
Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.36,255

7. linia

Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Renault) 1.36,283
Bruno Senna (Brazylia/Williams-Renault) 1.36,289

8. linia

Paul di Resta (W.Brytania/Force India-Mercedes) 1.36,317
Nico Huelkenberg (Niemcy/Force India-Mercedes) 1.36,745

9. linia

Daniel Ricciardo (Australia/Toro Rosso-Ferrari) 1.36,956
Jean-Eric Vergne (Francja/Toro Rosso-Ferrari) 1.37,714

10. linia

Heikki Kovalainen (Finlandia/Caterham-Renault) 1.38,463
Witalij Pietrow (Rosja/Caterham-Renault) 1.38,677

11. linia

Timo Glock (Niemcy/Marussia-Cosworth) 1.39,282
Charles Pic (Francja/Marussia-Cosworth) 1.39,717

12. linia

Pedro de la Rosa (Hiszpania/HRT-Cosworth) 1.40,411
Narain Karthikeyan (Indie/HRT-Cosworth) 1.41,000

źródło: www.onet.pl

sobota, 07 kwietnia 2012
Lotus bez Lotusa

Były zespół Roberta Kubicy, Lotus zakończył współpracę z tytularnym sponsorem Grupą Lotus, jak podaje serwis autosport.com

Obecnie jedynym właścicielem teamu jest Genii Capital. W wyniku problemów finansowych Grupa Lotus została przejęta przez malezyjską korporację DRB-Hicom.

Jak powiedział szef Genii Capital, Gerard Lopez: ,,Jesteśmy zadowoleni z możliwości noszenia nazwy Lotus, gdyż wierzymy że to dobra nazwa dla F1." Po czym dodał:,,Zmieniliśmy nazwę z Lotus Renault na Lotus, aby otworzyć drzwi na nowego sponsora tytularnego. (...) podpisaliśmy kontrakt z Unilever, który jest największą umową sponsorską w tym roku w F1 i podpisaliśmy umowę z Microsoftem, co jest wielkim wydarzeniem, ponieważ firma ta nigdy wcześniej nie była w F1..."

Lopez wcześniej był łączony z możliwością przejęcia Grupy Lotos, prowadził rozmowy z Protonem. Jednak zapytany obecnie o możliwość przejęcia stwierdził, iż ,,Jeszcze nie wiemy, ponieważ tak naprawdę nie wiemy co nowy właściciel będzie chciał z nią robić."

Z jednej strony zmiany te są szansą na pozyskanie nowego sponsora, który pomoże poprawić budżet. Z drugiej strony zawirowania nie sprzyjają spokojnemu rozwojowi, tak potrzebnemu w walce o punkty w stawce.

niedziela, 01 kwietnia 2012
E.J. odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego

Eddie Jordan za działalność charytatywną oraz w sporcie motorowym został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego.  W świecie F1 to odznaczanie mają m.in. Sir Frank Williams, Sir Jackie Stewart oraz Sir Jack Brabham.

foto: auto123.com

Uogólniając osoby z tym odznaczeniem mają prawo nosić tytuł Sir albo Dame, pod warunkiem, iż są obywatelami kraju, w którym królową/króla Wielkiej Brytanii uznaje się za głowę państwa.

W 1980 roku E.J. założył zespół Jordana startujący w Formule 3, a potem Formule 3000, w której to dzięki Jeanowi Alesiemu zdobyli mistrzowski tytuł. Kolejnym krokiem był debiut w 1991 roku w F1. Pierwsze zwycięstwo odnieśli w 1998 roku na Spa, za sprawą Damona Hilla, który finiszował przed zespołowym kolegą Ralfem Schumacherem. W sumie zdobyli cztery wygrane, z czego jedną podwójną, w ciągu 15lat startów w 250 Grand Prix.

foto: zimbio.com

W 2005 roku team został sprzedany Grupie Midland i przekształcony w MF1 Racing, obecnie Force India.

Eddie miał zawsze dobrą rękę jeżeli chodzi o młodych, zdolnych kierowców. W niższych seriach debiutowali u niego Senna oraz Hill. Zaś w pamiętnym Grand Prix Belgii 1991 w kokpicie ich bolidu znalazł się Michael Schumacher.

E.J. obecnie zajmuje się komentowaniem wyścigów dla telewizji BBC. Prowadził też program, w którym resocjalizował trudną młodzież poprzez pracę z samochodami.

O autorze
F1 Racing
Renault F1 lotus racing shop
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Użyto Bloxie