To pasja, prędkość i poświęcenie stanowią o jej wyjątkowości.
środa, 30 marca 2011
...i po

,,Gdyby był Kubica?" - nie ma portalu, który w ten lub podobny sposób nie zatytułowałby relacji z niedzielnego wyścig o Grand Prix Australii.

Na pewno wszyscy milej by widzieli Roberta na trzecim stopniu podium zamiast Witalija, chociaż wielu cieszy sam fakt, iż bolid Renault był tak wysoko, jednocześnie powtarzając sukces sprzed roku. Nie chciałbym bawić się w gdybanie, jednak wiedząc, iż Robert był zawsze szybszy od Pietrowa, można by zakładać, że byłby bliżej Hamiltona niż Rosjanin. Czy udałoby mu się go wyprzedzić, czy skończyłoby się to kolizją tak jak z Vettelem w 2009 roku, nie dowiemy się nigdy.

Istnieje też inna możliwość, chociaż nikt o niej nie wspomniał, ponieważ wydaje się niewiarygodna. A mianowicie, że Witalij wycisnął z R31 absolutne maksimum i więcej nie dałby rady nikt inny. Wiem, że brzmi to jak herezja, ale czy jest prawdą przekonamy się w dalszej części sezonu...

Osobiście dla mnie ten weekend był wyjątkowy z zupełnie innego powodu, a mianowicie jazdy Sebastiana Vettela, który wzbudził mu szczery szacunek. Tak samo jak nie darzyłem sympatią Schumachera w latach 2002-2006, aż do momentu kiedy podczas Grand Prix Brazylii rozpoczął szalony pościg, po tym jak przebita opon zmusiła go do zjazdu na niespodziewany pit stop. Jego jazda była wtedy jak z innej bajki, 14 razy wyprzedzał wtedy rywali na torze, przebijając się z końca stawki. Podobne odczucia miałem w ten weekend, kiedy Sebastian najpierw był szybszy o prawie 0,8 sekundy od Hamiltona, a następnie podczas wyścigu, gdy po pierwszym okrążeniu miał już 2,5 sekundy przewagi! Coś niesamowitego, szczególnie jeśli dodamy, do tego fakt, iż zespół Red Bulla nie używał system KERS podczas wyścigu. Możliwości bolidu RB7 są ogromne jednak bez odpowiedniego kierowcy tak rewelacyjny wynik nie jest możliwy do osiągnięcia, o czym świadczy dopiero 5 miejsce Marka Webbera w identycznym samochodzie.

zdjęcie: www.interia.pl

Był to też udany wyścig dla McLarena. Drugie miejsce Hamiltona pomimo problemów technicznych to wynik lepszy niż bardzo dobry biorąc pod uwagę słabe przedsezonowe testy. Nie uważam natomiast, iż Button aż tak bardzo zawiódł jak się powszechnie mówi. Jego walka z Massą była ozdobą Grand Prix, jednocześnie potwierdzając starą prawdę, że wyprzedzanie jest dalej bardzo trudne w F1, szczególnie na ulicznych torach.

Rozczarowały moim zdaniem trzy zespoły. Po pierwsze Ferrari, chociaż rewelacyjny start Massy zapowiadał renesans jego formy, niestety koniec był taki jak w zeszłym sezonie, czyli mocno przeciętny. Alonso za to słabo wystartował, ale przebijał się z 10 miejsca, ostatecznie zatrzymał się na 4 lokacie, tuż za Pietrowem. Nie uważam natomiast, aby to była powtórka ich walki z GP Abu Zabi, ponieważ Hiszpanowi zwyczajnie zabrakło okrążeń, aby zbliżyć się do Rosjanina. Po drugie Mercedes, aż przykro było patrzeć jak Schumacher uderzony na starcie jedzie w końcu stawki. Ostatecznie oba ich auta odpadły na 24 okrążeniu. Rosberg po kolizji z Barrichello, a Michael wycofał się po trzecim pit stopie z powodu problemów technicznych. Ostatnim przegranym jest Williams. Podobnie jak w przypadku Mercedesa odpadły ich oba auta, a do tego z tych samych powodów, problem z przeniesieniem napędu. Fakt, iż Rubens podczas tego weekend popełniał błąd za błędem, poczynając od kwalifikacji, jednak patrząc na jego pojedynek z Rosbergiem, wydaje się, iż obie ekipy mają zbliżone auta jeśli chodzi o szybkość.

Na sam koniec warto pogratulować dobrego wyniku zespołowi Saubera, szczególnie 7 miejsca debiutującemu Perezowi. Niestety dyskwalifikacja z powodu nieregulaminowego tylnego skrzydła zeruje ich dorobek z Australii. Miło by było zobaczyć w następnym wyścigu chociaż jeden bolid HRT, które nie spełniły w sobotę wymogę 107% czasu zwycięzcy kwalifikacji.

niedziela, 27 marca 2011
tabela kierowcy

Klasyfikacja kierowców po 1 z 19 eliminacji


1 Sebastian Vettel

RBR-Renault 25
2 Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes
18
3 Witalij Pietrow

Renault 15
4 Fernando Alonso

Ferrari 12
5 Mark Webber

RBR-Renault
10
6 Jenson Button

McLaren-Mercedes
8
7 Felipe Massa

Ferrari
6
8 Sebastien Buemi

STR-Ferrari
4
9 Adrian Sutil

Force India-Mercedes
2
10 Paul di Resta

Force India-Mercedes
1
11 Jaime Alguersuari

STR-Ferrari
0
12 Nick Heidfeld

Renault 0
13
Jarno Trulli

Lotus-Renault
0
14 Jerome d'Ambrosio

Virgin-Cosworth
0
15 Timo Glock

Virgin-Cosworth 0
16 Sergio Perez

Sauber-Ferrari
0
17 Kamui Kobayashi

Sauber-Ferrari
0
18 Rubens Barrichello

Williams-Cosworth
0
19 Nico Rosberg

Mercedes 0
20 Heikki Kovalainen

Lotus-Renault 0
21 Michael Schumacher

Mercedes 0
22 Pastor Maldonado

Williams-Cosworth
0

tabela zespoły

Klasyfikacja zespołów po 1 z 19 eliminacji


1 RBR-Renault 35
2 McLaren-Mercedes 26
3 Ferrari
18
4 Renault
15
5 STR-Ferrari 4
6 Force India-Mercedes
3
7 Lotus-Renault
0
8 Virgin-Cosworth
0
9 Sauber-Ferrari
0
10 Williams-Cosworth
0
11 Mercedes GP 0

GP Australii wyścig

Vettel deklasuje, ale największą sensacją jest miejsce na podium Pietrowa!

1 S.  Vettel (GER) 1:29:30.259 58
2 L.  Hamilton (ENG) + 22.297 58
3 V.  Petrov (RUS) + 30.560 58
4 F.  Alonso (ESP) + 31.772 58
5 M.  Webber (AUS) + 38.171 58
6 J.  Button (ENG) + 54.304 58
7 F.  Massa (BRA) + 1:25.186 58
8 S.  Buemi (SUI) na 1. okrążeniu 57
9 A.  Sutil (GER) na 1. okrążeniu 57
10 P.  Di Resta (SCO) na 1. okrążeniu 57
11 J.  Alguersuari (ESP) na 1. okrążeniu 57
12 N.  Heidfeld (GER) na 1. okrążeniu 57
13 J.  Trulli (ITA) *at 2 laps 56
14 J.  d' Ambrosio (BEL) *at 4 laps 54
15 T.  Glock (GER) *at 9 laps (NC) 49
16 R.  Barrichello (BRA) *at 10 laps (DNF) 48
17 N.  Rosberg (GER) *at 36 laps (DNF) 22
18 M.  Schumacher (GER) *at 39 laps (DNF) 19
19 H.  Kovalainen (FIN) *at 39 laps (DNF) 19
20 P.  Maldonado (VEN) *at 49 laps (DNF) 9
21 S.  Perez (MEX) DSQ
22 K.  Kobayashi (JPN) DSQ

źródło: www.eurosport.pl

zdjęcie: www.interia.pl

sobota, 26 marca 2011
GP Australii kwalifikacje i ostatni trening

Vettel deklasuje rywali. Heidfeld dopiero 18ty. Schumacher jak w zeszłym roku. Tak w trzech, krótkich zdaniach można podsumować kwalifikacje do niedzielnego wyścigu. ROBERT WRACAJ SZYBKO!

1 S.  Vettel (GER) 1:23.529 16
2 L.  Hamilton (ENG) +00.778 19
3 M.  Webber (AUS) +00.866 15
4 J.  Button (ENG) +01.250 18
5 F.  Alonso (ESP) +01.445 19
6 V.  Petrov (RUS) +01.718 18
7 N.  Rosberg (GER) +01.892 17
8 F.  Massa (BRA) +02.070 18
9 K.  Kobayashi (JPN) +02.097 17
10 S.  Buemi (SUI) +03.537 15
11 M.  Schumacher (GER) +01.881 13
12 J.  Alguersuari (ESP) +02.013 11
13 S.  Perez (MEX) +02.018 9
14 P.  Di Resta (SCO) +02.649 16
15 P.  Maldonado (VEN) +02.678 17
16 A.  Sutil (GER) +07.317 15
17 R.  Barrichello (BRA)
12
18 N.  Heidfeld (GER) +01.943 10
19 H.  Kovalainen (FIN) +03.958 10
20 J.  Trulli (ITA) +04.046 12
21 T.  Glock (GER) +04.562 10
22 J.  d' Ambrosio (BEL) +05.526 8
23 V.  Liuzzi (ITA) +09.449 11
24 N.  Karthikeyan (IND) +10.764 11

źródło: www.eurosport.pl

zdjęcie: www.interia.pl


Ostatni trening to dominacja dwóch zespołów, Red Bull Racing oraz McLarena. Zaskakuje bardzo dobry, piąty czas Witalija Pietrowa.

III trening:

1 S.  Vettel (GER) 1:24.507 15
2 M.  Webber (AUS) +00.857 14
3 L.  Hamilton (ENG) +01.046 15
4 J.  Button (ENG) +01.060 16
5 V.  Petrov (RUS) +01.399 18
6 F.  Alonso (ESP) +01.614 16
7 K.  Kobayashi (JPN) +01.910 17
8 N.  Rosberg (GER) +02.013 17
9 N.  Heidfeld (GER) +02.239 17
10 M.  Schumacher (GER) +02.349 15
11 S.  Buemi (SUI) +02.501 17
12 F.  Massa (BRA) +02.504 15
13 J.  Alguersuari (ESP) +02.559 14
14 P.  Di Resta (SCO) +02.580 15
15 A.  Sutil (GER) +02.673 15
16 R.  Barrichello (BRA) +03.561 7
17 S.  Perez (MEX) +03.570 9
18 H.  Kovalainen (FIN) +05.265 17
19 J.  Trulli (ITA) +05.496 18
20 T.  Glock (GER) +05.754 15
21 P.  Maldonado (VEN) +05.989 5
22 J.  d' Ambrosio (BEL) +06.197 18
23 N.  Karthikeyan (IND) +17.047 5
24 V.  Liuzzi (ITA)
1

źródło: www.eurosport.pl

piątek, 25 marca 2011
GP Australii piątkowe treningi

Pierwsze treningi w tym sezonie już za nami. Czas szykować się do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Australii. Bardzo dobrze prezentują się bolidy McLarena i Mercedesa, uznawane za ,,złom" podczas testów. Na razie jeszcze nie jeździły bolidy HRT.

II trening:

1 J.  Button (ENG) 1:25.854 32
2 L.  Hamilton (ENG) +00.132 31
3 F.  Alonso (ESP) +00.147 28
4 S.  Vettel (GER) +00.160 35
5 M.  Webber (AUS) +00.429 33
6 M.  Schumacher (GER) +00.736 31
7 F.  Massa (BRA) +00.935 34
8 S.  Perez (MEX) +01.247 39
9 R.  Barrichello (BRA) +01.426 34
10 N.  Rosberg (GER) +01.594 23
11 J.  Alguersuari (ESP) +01.671 31
12 V.  Petrov (RUS) +01.674 29
13 N.  Heidfeld (GER) +01.682 22
14 S.  Buemi (SUI) +01.843 30
15 K.  Kobayashi (JPN) +02.241 35
16 P.  Di Resta (SCO) +02.522 33
17 A.  Sutil (GER) +02.729 31
18 P.  Maldonado (VEN) +03.532 29
19 H.  Kovalainen (FIN) +04.975 22
20 J.  Trulli (ITA) +05.058 23
21 J.  d' Ambrosio (BEL) +06.252 36
22 T.  Glock (GER) +06.281 30
23 V.  Liuzzi (ITA)
1
24 N.  Karthikeyan (IND)

źródło: www.eurosport.pl

zdjęcie: www.interia.pl


Pierwszy wolny przejazd zaczął się w starym stylu, czyli od dominacja zespołu Red Bull Racing, tak jak przed rokiem.

I trening:

1 M.  Webber (AUS) 1:26.831 20
2 S.  Vettel (GER) +00.327 19
3 F.  Alonso (ESP) +00.918 20
4 N.  Rosberg (GER) +01.321 16
5 R.  Barrichello (BRA) +01.599 24
6 J.  Button (ENG) +01.609 29
7 L.  Hamilton (ENG) +01.652 26
8 M.  Schumacher (GER) +01.859 14
9 K.  Kobayashi (JPN) +01.894 13
10 V.  Petrov (RUS) +01.934 15
11 F.  Massa (BRA) +02.011 20
12 N.  Heidfeld (GER) +02.097 14
13 A.  Sutil (GER) +02.483 19
14 S.  Buemi (SUI) +02.497 21
15 P.  Maldonado (VEN) +02.572 24
16 D.  Ricciardo (AUS) +02.637 23
17 S.  Perez (MEX) +02.812 18
18 N.  Hülkenberg (GER) +04.171 20
19 H.  Kovalainen (FIN) +05.597 13
20 J.  d' Ambrosio (BEL) +08.451 17
21 T.  Glock (GER) +08.458 15
22 K.  Chandhok (IND)
1
23 V.  Liuzzi (ITA)

24 N.  Karthikeyan (IND)

źródło: www.eurosport.pl


przed...

Nowy sezon Formuły 1 czas zacząć! Co prawda planowo start powinien mieć miejsce dwa tygodnie temu, jednak jak wiem niepewna sytuacja w Bahrajnie go uniemożliwiła. Dlatego podobnie jak to miało miejsce w 2009 roku i latach wcześniejszych, pierwszy wyścig w sezonie odbędzie się w Australii.

Swoistym paradoksem jest fakt, iż sami mieszkańcy, podobnie jak władze Melbourne nie chcą tej imprezy dalej gościć u siebie. Nie tylko z powodu korków towarzyszących weekendowemu pobytowi kierowców i zespołów F1 w mieście, ale przede wszystkim z powodu ogromnych strat finansowych jakie co roku przynosi Grand Prix Australii. A pieniądze na to wydarzenie pochodzą w głównej mierze od lokalnych władz, czyli z podatków mieszkańców. Trudno dziwić się, iż nie chcą dopłacać do nierentownego przedsięwzięcia. Jednocześnie ich jedyny przedstawiciel w F1 jeździ w zespole, który jest aktualnym mistrzem świata konstruktorów. Sam zawodnik odniósł rok temu cztery zwycięstwa w sezonie, do ostatniego wyścigu walczył o tytuł i był jednym z najlepszych, albo nawet najlepszym zdaniem niektórych, zawodnikiem ubiegłego sezonu.


Wiem, nie jest to zbyt optymistyczna zapowiedź czy raczej wstęp. Nie mniej pewnie podobny paradoks jak na antypodach mógłby mieć miejsce tylko w naszym kochanym kraju. Jednak, jako że nie mamy wyścigu Grand Prix F1 w Polsce, ani nawet Rajd Polski nie jest eliminacją Mistrzostw Świata w rajdach, to nie mamy tego problemu...Pociesza mnie jedynie fakt, iż może tak jak przed rokiem pogoda sprawi, że będzie to jeden z najciekawszych wyścigów w sezonie!

Czas odpalić piloty i zasiąść w fotelach przed telewizorami...

DOKŁADNE INFORMACJE O WYŚCIGU ZNAJDZIECIE KLIKAJĄC W GRAND PRIX AUSTRALII

czwartek, 24 marca 2011
źle się dzieje w F1!

Źle się dzieje w Formule 1, tylko parafraza słów pochodzących z ,,Hamleta" Williama Szekspira może moim zdaniem oddać to co obecnie dzieje się w najlepszej wyścigowej serii na świecie.

Brzmi to bardzo defetystycznie czy wręcz podchodzi pod narzekanie osoby ciągle niezadowolonej. Jednak realnie patrząc poza zmianą dostawcy opon, na znaną włoską firmę Pirelli, nie oceniam dobrze żadnej innej zmiany w regulaminie na nowy sezon, tak samo jak nowych trendów rządzących Formułą 1.

Uważam, iż powrót KERS do F1 to jedna z najbardziej błędnych decyzji. Tak samo jak usilne starania, aby F1 była bardziej ekonomiczna. Sport, w którym kierowcy jeżdżą z ogromnymi prędkościami, hamują jak najpóźniej się da, walczą o tysięczne części sekundy, ma być ekologiczny? Przecież to jest całkowicie bez sensu. Z definicji sport motorowy jest zaprzeczeniem ekologii, ma służyć poza przyjemnością, przede wszystkim rozwojowi motoryzacji, poprawie osiągów, wytrzymałości itp. Rozumiem, że gdyby KERS stosować podczas wyścigów długodystansowych jak 24h Le Mans, można by go potem ewentualnie próbować przenieść do niektórych sportowych aut. Jednak dzisiejszy bolid F1, tak samo jak najważniejsza w nim obecnie kwestia, czyli aerodynamika jest nieprzydatny jeśli chodzi o użycie w zwykłych samochodach. Czasy, kiedy auta F1 poprawiały się dzięki ulepszeniom mechanicznym, przeszły do historii wraz z odejściem lat 70tych. Obecnie naprawdę niewiele elementów z nowego F150 Italia można by zastosować w zwykłym Ferrari np.: nowym FF. Wracając jednak na chwilę jeszcze do KERSu, system ten w połączeniu z ruchomym tylnym skrzydłem uczynił z bolidu F1 coś na kształt fantastycznego pojazdu z japońskiej anime lub amerykańskich kreskówek. Jeśli w wywiadach Rosberg lub Schumacher, mówią z drwiącym uśmiechem, iż muszą się nauczyć jednoczesnej obsługi nowych, dwóch guzików, jednego od skrzydła, drugiego od KERSu, to chyba nie tędy droga.

Amerykanie, którzy tak bardzo kochają wszelkie nowinki techniczne i potrafią czekać kilka dni w kolejce po nowy model iPhone'a, kiedy chcą obejrzeć sport motorowy oglądają NASCAR. Serię, w której od lat startują zawodnicy w praktycznie niezmienionych autach, z kultowymi silnikami V8 pod maską. Tym czasem w F1 co roku następuje zmiana przepisów, pojawią się mniej lub bardziej udane wizje ekologicznego rozwoju tej dyscypliny. Potencjalny widz natomiast oczekuje prostych, jasnych przepisów oraz rozpoznawalnych marek.


Kiedyś F1 była, poza oczywiście Ferrari, serią gdzie ścigały się niewielkie warsztaty z różnych miejsc Wielkiej Brytanii. Oczywiście postępująca komercjalizacja sportu oraz globalizacja przyczyniły się do pojawienia się w między czasie różnych innych zespołów. Jednak dalej uważam, iż F1 to przede wszystkim walka o zwycięstwo między Ferrari, McLarenem, Williamsem i czasem innym zespołem. Obecnie takim zespołem jest Red Bull, wcześniej było Renault, Benetton czy Tyrrell. Dawno, dawno temu czołową trójkę uzupełniał Lotus przez wiele lat. Niestety przedwczesna śmierć Colina Chapmana położyła temu kres. Celowo nie wspominam o zespole Mercedesa, ponieważ powrócił on po ponad 50 latach do F1. Wcześniej, od lat 90tych był dostawcą silników, jednak poza oficjalnym 3 letnim planem mającym zapewnić im sukces i mistrzostwo na koniec, nie wiadomo czy zespół pozostanie w F1 po upływie tego czasu. Czy odejdą jeśli zrealizują cele, czy zostaną a odejdzie tylko Schumacher. Co się stanie jeśli nie udam im się potwierdzić mistrzowskich aspiracji? Dużo, zdecydowanie za dużo niewiadomych.

Jest kilka zespołów, których sensu istnienia w F1 nie rozumiem. O ile Sauber i Toro Rosso mniej lub bardziej udanie służą jako swojego rodzaju przechowalnie talentów, o tyle z całym szacunkiem nie wiem po co zespoły takie jak HRT lub Force India startują. Nie zmienia to faktu, iż wzbudzają sympatię, tylko czy poza kaprysem właścicieli istnieje jeszcze jakiś inny powód ich obecności w F1? Zespół Virgin to droga marketingowa zabawka sir Richarda Bronsona, na tyle droga, iż w tym roku podzielił się nią z firmą Marussia. Poprzez Team Lotus Tony Fernandez próbuje wraz z Mikem Gascoyne'm odbudować świetność legendarnego zespołu. Czy mu się to uda? Ciężko przewidzieć, szczególnie, że do F1 wkroczył też Proton, obecny właściciel firmy produkującej samochody Lotus, który wraz z byłym fabrycznym zespołem Renault próbuje przywrócić, na razie malowaniem bolidu, zwycięskiego Lotusa z przełomu lat 70tych i 80tych.

Brakuje mi w F1 Hondy, Toyoty, BMW czy Peugeota. Oczywiście obecne cięcia kosztów, które również uważam za pewien paradoks, mają poprawić przystępność serii wyścigowej dla potencjalnie zainteresowanych. Jednak realnie patrząc tego typu działania wcale nie przyciągną dużych firm i korporacji do F1. Toyota, podobnie jak Honda kiedy startowały, miały jedne z największych budżetów, dlatego uważam iż poza samym kryzysem, który jest niezależny od F1, przepędziły je przede wszystkim ciągłe zmiany przepisów. Sądzę, iż podobnie było w przypadku BMW, które w 2008 roku zbudowało naprawdę dobry bolid, jednak nowe regulacje jakie weszły w kolejnym sezonie spowodowały, iż ich bolid z walczącego o zwycięstwa, przeistoczył się w auto jeżdżące głęboko w środku stawki i z rzadka punktujące. Brak minimum 3letniej, a najlepiej 5letniej stabilizacji przepisów przyczynił się do tego, iż zostali tylko ci, którzy startują w F1 od lat, wielka trójka. Natomiast ciągłe zmiany przepłoszyły koncerny, dając za to możliwość startu zespołom pokroju HRT czy Virgin.

Mam nadzieję, iż wszystkie niedostatki F1, o których wspomniałem i nie wspomniałem zrekompensuje nam szybki powrót Roberta Kubicy do zdrowia oraz ciekawa walka o mistrzostwo na torze, podobnie jak to miało miejsce w zeszłym sezonie.

środa, 23 marca 2011
nowości w przepisach na sezon 2011

Treningi do pierwszego Grand Prix w sezonie zaczną się już za niespełna dwa dni, dlatego warto zobaczyć co zmieniło się w przepisach w stosunku do roku ubiegłego. Oczywiście nie będę wspominał o nowym dostawcy opon, ponieważ o tym wiedzą już chyba wszyscy. Jednocześnie chciałbym przypomnieć, iż o pierwszych przymiarkach do zmian przepisów w sezonie 2011, pisałem już w lipcu ubiegłego roku.

Opony:

poza zmianą dostawcy, zmniejszono też liczbę kompletów opon dostępnych podczas weekendu. Zamiast 14, w nowym sezonie będzie można użyć tylko 11, z czego 6 to komplety ,,podstawowe" z twardszej mieszanki, a 5 to ,,opcjonalne" z miękkiej. Wciąż kierowca musi użyć dwóch różnych mieszanek podczas wyścigu. Ciekawostką jest fakt, iż nowe opony Pirelli zgodnie z prośbą FIA zużywają się szybciej, przez co będziemy świadkiem większej liczby pit stopów podczas wyścigów.

Minimalna waga bolidu:

uległa zwiększeniu z 620kg do 640kg, za sprawą powrotu systemu KERS. Teoretycznie dzięki temu wyżsi kierowcy jak Webber czy Kubica nie będą musieli tak mocno zbijać wagi, jak miało to miejsce w 2009 roku. Dalej niżsi, a przez to lżejsi kierowcy będą mieli przewagę w kwestii odpowiedniego rozłożenia masy w bolidzie. Jednocześnie, aby wyrównać szansę ustawienia środka ciężkości bolidu z nowymi oponami, od górnie narzucono, iż na przednią oś musi przypadać podczas kwalifikacji nie mniej niż 291kg, a na tylnią 42kg. Ma to zapobiec ,,wstrzeleniu się" któregoś z zespołów w rozłożenie środka ciężkości idealnie pasujące do nowych opon.

Kwalifikacje:

tutaj zaszły dwie istotne zmiany. Po pierwsze jeśli trzeba pobrać próbkę paliwa po kwalifikacjach to bolid musi dojechać o własnych siłach do parku zamkniętego. Rok temu w Kanadzie Hamilton po kwalifikacjach ,,zaparkował" bolid na torze, kiedy dostał informację, iż kończy mu się paliwo. Nowy przepis ma zapobiec tego typu sytuacjom i laniu przez zespoły zbyt małej ilości paliwa do bolidów podczas kwalifikacji.

Druga zmiana to powrót zasady 107%. Kierowca, aby się zakwalifikować do startu w wyścigu musi mieć czas nie gorszy niż 107% czasu zwycięzcy Q1. Może to stanowić problem dla zespołów z końca stawki.


Zmiany techniczne:

w nowym sezonie zakazano używania podwójnego dyfuzora oraz kanału F, tak samo jak pokrywy silnika stykającej się z tylnym skrzydłem. Jednocześnie wprowadzono nowość, ruchome tylne skrzydło, którego kierowcy będą mogli używać w określonych sytuacjach podczas wyprzedzania. Przestawione lotki zmniejszają docisk, tym samym zwiększając prędkość. Skrzydłem ręcznie steruje kierowca i może go użyć tylko kiedy różnica między nim, a bolidem przed nim będzie mniejsza niż sekunda na określonym odcinku toru. Zawodnicy będą otrzymywać informację o możliwości użycia skrzydła. Jednocześnie mogą go używać bez ograniczeń podczas treningów i kwalifikacji.

KERS:

po rocznej przerwie powraca system odzyskiwania energii. Ma dawać moc około 60 kW, czyli mniej więcej 80KM, przez 6,6 sekundy na okrążeniu do dowolnego wykorzystania. Teoretycznie za sprawą zwiększenia minimalnej masy bolidu, aut z KERSem nie powinny być wolniejsze od tych bez tego systemu.

Skrzynia biegów:

kolejna zmiana mająca ograniczyć koszta uczestnictwa w Formule 1. W tym roku jedna skrzynia biegów musi wytrzymać aż 5 kolejnych wyścigów, zamiast 4 jak dotychczas. Tylko raz będzie można wymienić skrzynię biegów bez kary, o ile nie będzie to ostatni wyścig sezonu. Jednocześnie karą za dodatkową wymianę będzie przesunięcie o 5 pozycji do tyłu na starcie.

Polecenia zespołowe:

po wydarzeniach z ubiegłorocznego Grand Prix Niemiec ostatecznie zniesiono zakaz stosowania poleceń zespołowych. Przypomniano jednak, iż zespołom za działanie na szkodę wizerunku Formuły 1 grożą również surowe kary.

źródło: F1 Racing Nr 80 Marzec 2011

Najważniejsze zmiany w bolidach w sezonie 2011 zaprezentowane przez Michaela Schumachera na przykładzie Merecedesa W02.


sobota, 19 marca 2011
kolorowe opony Pirelli

Wychodząc na przeciw oczekiwaniom kibiców i komentatorów, firma Pirelli pokazała w tym tygodniu nowe ogumienie jakie będzie używane w tym sezonie.

Dla ułatwienia oglądania wyścigów, każdy rodzaj mieszanki otrzymał inny kolor, co jeste efektem nażekań wszystkich, iż zielony pasek na twardych oponach Bridgestone był bardzo słabo widoczny. Kolorowa będzie nazwa opony - Pirelli PZone.

Warto pamiętać, iż włoska firma powraca po latach przerwy do F1, a współpraca ma trwać przez najbliższe trzy lata. Jednocześnie już wcześniej, w 1986 roku, Pirelli robiło specjalne, kolorowe ogumienie dla zespołu Benettona, który promował się w ramach kampanii ,,United colors".

kolory i rodzaje mieszanek opon:

deszczówki - pomarańczowy
przejściowe - niebieski
super miękkie - czerwony
miękkie - żółty
średnie - biały
twarde - srebrny

Podczas najbliższych trzech wyścigów Grand Prix, Australia, Malezja i Chiny, wszystki zespoły będą miały do wyboru opony z twardej oraz miękkiej mieszanki. Jednocześnie w rezerwie, na wypadek opadów deszczu, pozostaną deszczówki i opony przejściowe.

źródło: www.f1.com i www.eurosport.pl

Pirelli PZone

 
1 , 2 , 3
O autorze
F1 Racing
Renault F1 lotus racing shop
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Użyto Bloxie