To pasja, prędkość i poświęcenie stanowią o jej wyjątkowości.
Blog > Komentarze do wpisu
70. Rajd Polski gorzkie slowa Kubicy

Impreza zakończyła się w niedzielę,  ale jej echo nie milknie, szczególnie po wypowiedzi Roberta, który ją odpowiednio podsumował.  

foto: www.rajdpolski.pl

Niestety zacznę od krótkiego komentarza dotyczącego wypowiedz Kajetanowicza, który ciesząc się ze zwycięstwa w rajdzie stwierdził, iż sukces smakuje dużo lepiej, ponieważ pokonał europejską czołówkę. Niestety przy całym szacunku i sympatii do niego, polemizowałby z tą tezą. Oczywiście jego walka z Bouffierem i Kubicą była pasjonująca, ale poza Francuzem ze ścisłej czołówki ERC mieliśmy tylko Kopeckiego i Breena. Czech jechał bardzo ostrożnie, głównie po to aby dowieźć jak najwięcej punktów do mety i ukończyć zawody przed irlandzkim rywalem. Udało mu się to w 100%. Niestety zawodnik z zielonej wyspy w ogóle się nie odnalazł podczas tych zawodów, a jego główna bytność na antenie ograniczała się do peanów wygłaszanych przez komentatorów pod adresem jego belgijskiej pilotki. Najważniejszą wiadomością było, iż Lara Vanneste potrafi dyktować opis trasy w aż 4 językach obcych oraz że jej zdaniem najlepszy tego jest śpiewny język francuski, co najbardziej cieszyło komentatorów.

Nie umniejszając sukcesu Kajty, europejska czołówka była dość ograniczona. Miło, iż wygrał po raz trzeci Rajd Polski, a czwarty raz z rzędu zdobył Mistrzostwo. Jednak jeżeli chodzi o tą ostatnią kwestię to od lat nie ma godnych rywali. Nie są nimi okazyjnie startujący w Polsce Kościuszko, Sołowow, Bouffier czy trapiony od lat pechem i problemami technicznymi, jeden z moich ulubionych kierowców, Tomek Kuchar. Niestety ale czasy rywalizacji w jednym miejscu na polskich oesach takich tuzów jak Hołowczyc, Kuzaj i ś.p. Kulig minęły bezpowrotnie. Jeżeli Kajetanowiczowi nie uda się znaleźć sponsorów na przebicie do Europy, a może i świata to jego statystyki na lokalnej arenie będą martwe.

Wracając jednak do meritum czyli wywiad z Robertem, odsyłam do strony Mikołaja Sokoła.

(stan parku serwisowego podczas rajdu)

foto: www.wprost.pl

Opinie Kubicy są trudne i gorzkie, ale moim zdaniem szczere i prawdziwe, ponieważ Rajd Polski od pewnego czasu niestety, ale przynosi wstyd. Tak samo jak zakulisowe wypowiedz innych kierowców o stanie trasy w tym roku, zbieżne z tym co mówił otwarcie były kierowca F1. Jednak to nie tylko kwestia trasy, ale i samej organizacji. Chociażby tego, że faktycznie park serwisowy jest umieszczony w błocie i na żwirze, nie wspominając, że jest strasznie ciasny, a do tego ceny biletów za wejście dla Kowalskiego są astronomiczne. Tak samo jak niezabezpieczone oesy, na które sprzedaje się wejściówki, a można na nie de facto wejść przez pole, las prosto pod pędzące auta. Po co w takim razie nacinać kibiców na nic nie dające wejściówki. Nie wspominając o  praktycznie całkowitym braku dodatkowych atrakcji dla kibiców towarzyszących imprezie. Jeszcze w 2009 z okazji MŚ można było zobaczyć z bliska polskie i zagraniczne zabytkowe rajdówki, poczynając od Syrenki, a kończąc na Focusie WRC Janusza Kuliga.

Jednocześnie podniosły się głosy, iż Robertowi odbiła sodówka i że nawykł do zachodnich standardów, a to jest Polska i tutaj tak musi być. Tak samo tłumaczenie, że zawsze pada deszcz o tej porze i że trzeba przywyknąć są niedorzeczne. Jeżeli organizatorzy ,,wielkiej imprezy" jak mówią o rajdzie, wiedzą o tym, a wiedzą bo co roku pada chociaż przez jeden dzień zawodów, powinni od razu odpowiednio przygotować trasy albo zmienić termin jego rozgrywania lub też nie organizować go na szutrze tylko na asfalcie. Natomiast tak wielkie wpadki i to podczas rocznicowej imprezy, transmitowanej na cały świat, uważam za skandal.

Dla mnie najlepszym podsumowaniem postawy i wieloletnich kompleksów jest wypowiedź jednego z organizatorów podczas otwarcia rajdu w 2009 roku, że Teleexpress ma ,,odszczekać", iż wątpił w sukces organizacji rajdowych MŚ w Mikołajkach. Nic dodać, nic ująć.

Do tego ,,wielka impreza" jest praktycznie niedostępna dla dziennikarzy-hobbystów, którzy kochają motosport, a prowadzą swoje blogi lub strony. Sam tego doświadczyłem z kolegą chcą zrobić ciekawy video projekt w 2011 roku (i to mając sponsorów), a zostałem odprawiony z kwitkiem. Jeżeli chodzi o możliwości akredytacji i wejścia z kamerą, to są one zarezerwowane tylko dla ,,prawdziwych mediów", które robią 1-2 minutowe relacje w swoich serwisach sportowych. Mi rzucono na otarcie łez jedną akredytację, z komentarzem iż jeśli sadzę, że jestem dziennikarzem bo coś napisałem to się mylę. Nie uważam się za niego, mimo tego, iż przez ponad 2 lata miałem swój wkład w chociażby polską edycję F1 Racing. Do tego oczywiście kultura organizatorów ,,na najwyższym poziomie". A potem dziwią się, że u nas nie ma fajnych projektów, czy stron internetowych o motosporcie jak zagranicą. Pozostaje tylko kręcenie na oesach z krzaków i zero szans na dwa zdania z kierowcami.


W sieci pojawił się filmik z udziałem Kubicy, który zwraca uwagę kibicom, że powodują korek na drodze obserwując jak kończy wymieniać koło w samochodzie. Oczywiście zaraz posypały się gromy na niego, iż gwiazdorzy zamiast rozdawać autografy. Moim zdaniem Robert postąpił słusznie. Sam byłem wielokrotnie na rajdzie i spotykałem różne załogi na trasie, jednak nigdy nie zatrzymywałem się z tego powodu w sposób utrudniający ruch. Kubica stoi spokojnie w zatoczce, tym czasem kibica zaparkowali na drodze. A mazurskie drogi, są kręte i jednojezdniowe co automatycznie nie tylko powoduje korki ale stwarza zagrożenie w ruchu dla przemieszczających się między odcinkami kibiców oraz zawodników. Do tego na filmie widać, iż miało to miejsce tuż przed zakrętem, a droga była śliska. Oczywiście najlepsza jest krytyka Roberta, który zachował się słusznie.

poniedziałek, 16 września 2013, phk88
Dodaj do Google Reader lub Google IGDodaj do Digg.comDodaj do StumbleUponDodaj do Ma.Gnolia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
amaranthrose
2013/09/16 18:15:03
Rajd oglądałam, ale tylko w sobotę. W niedzielę stwierdziłam, że to strata czasu. Moim zdaniem cały rajd to porażka. Organizacja fatalna nic dziwnego, że Kubicy było wstyd przed innym kierowcami. Mnie samej też jest wstyd. A i zachowanie kibiców też pozostawia wiele do życzenia. O dziennikarzach i artykułach prasie już nawet nie wspomnę. W tym momencie cieszę się tylko, że tam nie pojechałam. Byłyby to chyba najgorzej wydane pieniądze.
-
phk88
2013/09/16 23:31:35
utknęłabyś w błocie ale kupiła kalosze...niestety syf maksymalny. ciekaw jestem co dalej nasi mądrzy wymyślą i co jeden z organizatorów (Pan z Polsatu znany) powie w najbliższej relacji f1 o tym co mówił Kubica, bo nieźle im przygadał.
F1 Racing
Renault F1 lotus racing shop
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Użyto Bloxie