To pasja, prędkość i poświęcenie stanowią o jej wyjątkowości.
Blog > Komentarze do wpisu
Rajd Niemiec - Kubica ,,pobił" Hołowczyca!

Tegoroczny sezon rajdowy obfituje w dużą dawkę emocji, ale kiedy w zawodach startuje Robert, dramaturgia jeszcze wzrasta.

foto: www.regiomoto.pl

Piąte miejsce Kubicy na koniec rajdu to historyczny wynik polskiego zawodnika jeżeli chodzi o startach w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Pobił on wynik Krzysztofa Hołowczyca z 2009 roku, 6 miejsce, uzyskany podczas Rajdu Polski w Mikołajkach. O klasie i talencie Robert świadczy fakt, iż dokonał tego w aucie klasy WRC-2. Tym czasem ,,Hołek" startował pełnokrwistym WRC-em. W dodatku Krzysztof jest 3-krotnym Mistrzem Polski i jednokrotnym Mistrzem Europy, pochodzi z Olsztyna i zna mazurskie szutry niczym własną kieszeń, wygrywał tam nie raz. A Robert to debiutant. Zaliczył swój 5-ty start w WRC, a do tego pierwszy na asfaltowej nawierzchni. ,,Hołek" swój sukces w 2009 roku skomentował w następujący sposób: ,,to mój wielki sukces (...) chłopaki nie wysiadają z aut WRC, a ja jeżdżę okazyjnie". Co ciekawe wcześniej jeszcze najlepszy wynik Polaka w WRC, 7 miejsce, należy również do Hołowczyca. Osiągnął go w 1998 roku podczas Rajdu Argentyny, startując legendarnym Subaru Impreza. Jak Kubica skomentował swój sukces i historyczny wynik? Zobaczcie na filmiku.

Oczywiście niektórzy mogą powiedzieć, że jego sukces to pokłosie tego, iż z trasy wypadli Latvala, Ogier itd. Ale w 2009 roku najpierw odpadł Loeb, a potem ostatniego super oesu, na stadionie w Mikołajkach nie ukończył Latvala. Ryzyko odpadnięcia w rajdach jest wkalkulowany w końcowy sukces lub porażkę, dużo bardziej niż w sterylnej Formule 1. O tym jak dziwne rzeczy zdarzyły się podczas Rajdu Niemiec, mówił sam Kubica.

Zakończony rajd to też niestety wielka tragedia załogi zabytkowego Tryumfa, która zginęła w sobotę podczas odcinak specjalnego Arena Panzerplatte 2, odbywającego się na niemieckim poligonie wojskowym. Wydarzenie to bardzo osobiście dotknęło Roberta.

Powoli podsumowując start Polaka w imprezie warto wspomnieć, iż wyrównał on osiągnie Kimiego Raikkona z Rajdu Turcji 2010. Fiński kierowca startował jednak autem klasy WRC, ale był to również jego piąty start w serii. Niestety za tym sukcesem nie poszły dalsze wyniki.

Drugim polskim zawodnikiem na niemieckich, zalanych błotem, asfaltach był Michał Kościuszko, który tym razem startował Fordem Fiesta WRC. Ten sezon jest zdecydowanie pechowy dla niego. Najpierw problem z Mini Cooperem, teraz kontuzja kręgosłupa wyeliminował go z rywalizacji w sobotę, a postawiona diagnoza, odpoczynek przez 2 miesiące, może spowodować iż nie zobaczymy go podczas rozgrywanego w połowie września Rajdu Polski. Tak na marginesie warto się zastanowić czy sponsor Roberta i Michała, jak również 3-krotnego Mistrza Polski Kajetana Kajetanowicza, LOTOS, nie powinien zastanowić się nad zmianą zawodników wystawianych na zagranicznych trasach. Nie mam tutaj oczywiście na myśli Roberta tylko Michała. Kajetan wygrał w Polsce wielokrotnie wszystko co było do wygrania. Zmierza po 4-ty tytuł z rzędu. Może czas, aby posmakował nowych wyzwań. Kościuszko niestety po sukcesach w rywalizacji juniorów jakby przygasł. Jego wielki rywal z tamtych lat, Czech, Martin Prokop, autem WRC uplasował się tuż przed Kubicą, a Kościuszko nawet autem WRC wydaje się być wolniejszy od Roberta w WRC-2.

Na sam koniec doradzam zwrócić uwagę na jedną wypowiedź Roberta, pytany o plany na przyszły sezon szybko odpowiada ,,oby nie starty w rajdach". Jak w nie rajdach, to gdzie? Pomyślcie sami...

Kościuszko o fatalnej kontuzji.


poniedziałek, 26 sierpnia 2013, phk88
Dodaj do Google Reader lub Google IGDodaj do Digg.comDodaj do StumbleUponDodaj do Ma.Gnolia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
amaranthrose
2013/08/28 17:54:43
Świetne podsumowanie całego rajdu.
Wypowiedzi Roberta rzeczywiście są bardzo tajemnicze.
Mam nadzieję, że za nimi kryje się perspektywa która nas bardzo ucieszy.
F1 potrzebuje kierowcy który wreszcie utrze nosa Vettelowi.
Może będzie nim Robert, kto wie:)
-
phk88
2013/08/30 18:07:04
ja liczę, że Ferrari dopracuje auto i w drugiej części sezonu się rozkręci, a kolejny tytuł powędruje do rąk Fernando :)
-
amaranthrose
2013/09/05 11:15:05
To byłoby wspaniałe zakończenie sezonu. Oby Twoje słowa się spełniły:)
-
2013/11/04 14:45:35
Kurcze... czasami jak czytam blogi to jakbym jakieś spojlery sobie zapodawała.. jak z filmami.. no ale cos tam ;) świetny wpis :)
F1 Racing
Renault F1 lotus racing shop
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl Użyto Bloxie